..:: Serious Magazine ::..
wydanie 14

  Wstępniak
  Fairy Castle czyli Zaklęty Zamek
  Piano v1.0
  Prezentacja Fairy Castle, Piano
  Klimat...
  Profesor
  Nowoczesne zakupy...
  Postać Atari - Nir Dary
  List do mnie i o mnie - Jabol
  Teraz ja!
  Dekoder
  Humor w Serious'ie
  Recenzja, polemika: Numen
  Nowy
  K.S.O. 2T06 TURBO
  Notka - TURBO 2T06
  Moja przygoda z Atari...
  Zabobony
  Sidcar
  Design Master
  Próbnik - trzecie oko elektronika
  Sterowanie biologiczne
  Jak się pozbyć...
  Grzebanie w popiele
  Nakładka
  Kontroler obrazu
  Jaka dokładność?
  Atari w Internecie
  LCD
  Gadżet
  Gadżet - demo
  Zestaw kilku prac

  Wyjście
Jaka dokładność?


      Do napisania tego krótkiego artykułu przyczynił się pewien znajomy, też zajmujący się elektroniką. Coś tam grzebie, ale niewiele z tego wychodzi. Mówi do mnie:

- Potrzebuję opornik o wartości 1.15k, nie masz przypadkiem?
- Mam, ale 1.2k.
- Eeee! To nie. Musi być 1.15k.
- A do czego to chcesz?
- Do tego i tamtego.
- Ło! To możesz dać opór 1k i też będzie grało.

Nie uwierzył, nadal poszukuje wyliczonego oporu. Mówiąc szczerze, nie znajdzie. A swoją drogą, po co taka dokładność? 99.99% układów elektronicznych działa na byle jakich elementach. Tolerancja +-50% to norma. Wszystko powinno grać i burczeć. Tylko naprawdę niektóre opracowania wymagają dokładnych wartości. Nie ma zatem czym głowy sobie zawracać.

      Przykłady.

Układ RESET dla wyzerowania rejestru sprzętowego to zazwyczaj opornik 4k7 oraz kondensator 10 F. Głowę daję, że dobrze będzie to pracować z oporem o wartości 1-5k oraz kondensatorem 1-10 F. A "rozjechanie" się jeszcze w bok, też będzie dobre.

Dioda LED by świecić wymaga opornika zazwyczaj o wartości 470. I tu głowę daję, że zaświeci przy oporniku 100-1k lub więcej. Poza tym, zależy jaką się ma diodę, bo niektóre świecą z oprnikiem o wartości nawet około 6k !!!

Jak widać, schemat swoje, a praktyka swoje.

Nie zawsze jest tak dobrze. Bo np. schemat sygnalizuje że potrzebny jest układ zwany POKEY. Tu nic się nie wykombinuje! MUSI być POKEY. Ale czasami na schemacie pisze, że pamięć powinna być typu EPROM 27256, a nie masz takiej. Co zrobić? Szukać na siłę? Niekoniecznie. Jeżeli w swoich zasobach masz pamięć 27512 to jesteś uratowany. Pamięć 27512 to nic innego jak dwie pamięci 27256 w jednej obudowie. Wystarczy np. w czasie programowania najstarszy bit adresowy zewrzeć do GND lub do +5V, zaprogramować, a w gotowym układzie połączyć go znów, albo z GND albo z +5V (tak samo jak w czasie programowania. A kto wygodny robi tak. Ten sam program ładuje do jednej połówki a potem do drugiej. W czasie końcowego montażu obojętne jest już do czego podłączony zostanie pin na który podany jest najstarszy bit adresowy. NA PEWNO! Byle pamięć była sprawna.

Wracając do oporników, a dotyczy to też kondensatorów i innych drobiazgów. Są wykonywane z pewną tolerancją. Więc oznaczony opór jako 2k może być rzeczywistym opornikiem o wartości 1k8 do 2k2 lub gorzej. Kiedyś udało mi się kupić opór wartości 1k, ktory miał rzeczywistą oporność... 1m :)

Z tych krótkich przykładów widać, że nie ma się czym przejmować. Najważniejsze mieć głowę na karku i... dobry miernik, którym ZAWSZE można sprawdzić co się wlutuje w płytkę. Należy to robić - ZAWSZE!!! Znam takich którzy lutują co mają, a jak nie chodzi, to z rozdziawioną gębą mowią łeeee, nie działa. Dokładność tam gdzie być powinna. Jestem za! Ale bez przesady. Jak nic nie pisze to robimy po swojemu i gra muzyka.

Tu kamyk do ogródka "kodziarzy" czy jak kto woli "maszynistów", KODERÓW! Ci muszą przestrzegać DOKŁADNOŚCI w 100%. Tu oszukać się nie da. Kod, to kod. Nie wyobrażam sobie zamiany: lda #10 na sta 10 :) Chyba, że...

      Znikam...

Zenon/DIAL


Następny artykuł Do góry Poprzedni artykuł