..:: Serious Magazine ::..
wydanie 14

  Wstępniak
  Fairy Castle czyli Zaklęty Zamek
  Piano v1.0
  Prezentacja Fairy Castle, Piano
  Klimat...
  Profesor
  Nowoczesne zakupy...
  Postać Atari - Nir Dary
  List do mnie i o mnie - Jabol
  Teraz ja!
  Dekoder
  Humor w Serious'ie
  Recenzja, polemika: Numen
  Nowy
  K.S.O. 2T06 TURBO
  Notka - TURBO 2T06
  Moja przygoda z Atari...
  Zabobony
  Sidcar
  Design Master
  Próbnik - trzecie oko elektronika
  Sterowanie biologiczne
  Jak się pozbyć...
  Grzebanie w popiele
  Nakładka
  Kontroler obrazu
  Jaka dokładność?
  Atari w Internecie
  LCD
  Gadżet
  Gadżet - demo
  Zestaw kilku prac

  Wyjście
Klimat...

      Nazywam się Tomasz Grześkowiak. Właściwie to miałem napisać ten list już rok temu ale... tak jakoś wyszło i odzywam się dopiero teraz. Czemu miałem napisać? Prosta sprawa. Chciałem podziękować za wszystko co robiłeś, robisz i obyś nadal robił w temacie "małe Atari" ( dziękuję, miło mi. Zenon/DIAL ).

      Właśnie minął rok od czasu gdy właściwie przypadkowo trafiłem na miejsce w Internecie gdzie były udostępnione obrazy dysków Atari z magazynem Serious. Z ciekawości zacząłem czytać i... na nowo poczułem ten klimat, który kiedyś towarzyszył mi w czasach młodości, czasie gdy chodziłem do mojej średniej szkoły. Oczywiście miałem wtedy Atari 800XL z magnetofonem. Wtedy był to dla mnie niemal cały świat. Razem z kumplami spędzaliśmy każdą wolną chwilę bawiąc się z komputerami. Nie do końca była to zabawa grami. Pisaliśmy sporo programów (także w assemblerze) a dzięki takiemu jednemu staliśmy się laureatami ogolnopolskiego konkursu, którego główną nagrodą był tygodniowy rejs Darem Młodzieży. Potem pomogło mi to w dostaniu się na studia o profilu informatycznym. Chyba będąc na trzecim roku byłem zmuszony kupić sobie PC'ta (.....) i niestety sprzedać Atari z całym wyposażeniem. Po studiach zacząłem zawodowo zajmować się komputerami. Tak też minęło kolejnych 12 lat po upływie których... trafiłem na Seriousa.

      Postanowiłem że muszę nadrobić zaległości. W tym czasie tak się złożyło że akurat Jager sprzedawał swój sprzęt, a ja niewiele się namyślając odkupiłem od niego sporą część. Tak też się zaczęła nasza dość regularna korespondencja z Atari w temacie. Do tej pory pomagam mu nieco przy przenoszeniu Seriousa do Internetu. Dzięki temu zdecydowanie więcej ludzi trafia do tego, moim zdaniem fantastycznego zinu.

      Ogólnie mówiąc postanowiłem że też będę coś robić "dla Atari". Jestem autorem programu do tworzenia i zarządzania obrazami dysków Atari na PC. MakeATR, bo tak się ten program nazywa używany jest już przez kilka osób, a dedykowany jest przede wszystkim dla posiadaczy rozszerzeń SIO2PC i SIO2IDE bo tworzy obrazy dysków z max.65535 sektorami dzięki czemu można całkiem sprawnie symulować HDD dla Atari.

Teraz nieco mniej czasu poświęcam makeATR bo wywieram delikatną presję na Jagera aby powrócił do tego w czym chyba jest najlepszy ;) (oby się udało Zenon). Może i z tego coś będzie ;))

      Z tego co słyszałem nie masz dostępu do Internetu (niestety, Zenon). A szkoda bo tu dzieje się tyle ciekawego w świecie Atari. Ostatnio zauważyłem że parę innych osób powróciło. Tylko że są to osoby wcześniej znane na scenie Atari. Oby to jakaś trwała tendencja ;)

.....
...... (tu było coś tylko dla mnie :) - Zenon)
...mając na względzie dobro wszystkich fanów Atari.

      Na koniec jeszcze raz chciałbym Ci baaaaaardzo (6xa) podziękować za wszystko co do tej pory zrobiłeś i życzę dalej takiej wytrałości (dziękuję, staram się i już zapraszam do współpracy. Takich ja Ty potrzeba! - Zenon).

Jeśli uznasz że warto odpowiedzieć na ten list podaję moje namiary:

tu adres + telefon (również komórkowy).

Pisał do mnie Tomasz a ja przepisałem bez jego zgody. Bo uważam że warto. Ten klimat i... Łachhh....!!!!

Aż chce się żyć. Choć jest tysiąc i milion innych powodów by to robić. Co za szczerość i prawda! Czytając coś takiego i ja wracam pamięcią do czasu gdy po raz pierwszy połączyłem całość i po chwili pojawiło się na ekranie (jeszcze czarno-białego telewizora) ładne Ready. I co z tym zrobić? Nie wiedziałem. Aby co nieco zrozumieć angielskojęzyczny opis kupiłem mały słownik polsko-angielsko-polski :)

Wtedy już byłem pewien że Ready to zachęta do współpracy. Stuk, puk w klawisz, a tu.... Error ???!!!!!

A niech to.

Teraz też sporo Errorów wychodzi, ale w innej formie. Są o wiele droższe, szczególnie wtedy gdy coś zaczyna się kopcić a ja orientuję się że.... zamieniłem końcówki zasilacza :)

To był mój krótki PeeSik...

Zenon/DIAL


Następny artykuł Do góry Poprzedni artykuł