..:: Serious Magazine ::..
wydanie 13

  Wstępniak
  Serious...
  Konkurs - rozwiązanie
  Wspomnienie
  Wiedza
  Koronkowa robota
  Tester EPROM
  Prog. równoległy AT89C2051
  ATMEL - obsługa programu
  EPROM - programator...
  Oporniki, oporniki...
  Blokada komputera
  Archiver
  Wizyta kosmitów...
  Kompresja arytmetyczna
  Analizator stanów logicznych
  ASL - obsługa
  Moja miłość
  Powroty z przeszłości
  Porady
  Pracownia elektronika
  Parowanie tranzystorów
  Pętla induktofoniczna
  Super, extra, cacy cartridge
  Makroassembler ATMAS II

  Wyjście
Porady

Niedoświadczony(m) elektronik(om)

Zdanie w liście do mnie brzmiało tak... ...ze mnie żaden elektronik, kolejny polutowany układ nie działa...

      ???

Nie działa, bo działać nie może! Tylko w fabryce lutują wszystko na raz Stać ich na wyrzucenie bubla. Ale nas nie. Więc z głowy należy zrobić użytek. I tak zrodziła się myśl by napisać kilka porad dla niedoświadczonych, początkujących elektroników. A z tego co wiem, nikt nie lutuje tak by zadziałało za pierwszym razem.

Słowo wstępu

      Na rynku pojawiło się sporo tzw. kitów do samodzielnego montażu. W każdym z nich jest opis jak to zmontować, uruchomić. Jest też ZAWSZE to dziwne stwierdzenie:

"Z uruchomieniem układu nie ma żadnych problemów. Po zmontowaniu działa od razu".

To samo czytam w wielu miesięcznikach poświęconych elektronice... ...po zmontowaniu działa od razu. Żadnych problemów z uruchomieniem...

Skoro żadnych, to dlaczego nie działa?

Przyczyn jest kilka. Na pewno jedną z nich jest sam montaż który w większości przypadków woła o pomstę do nieba. Zacznijmy od początku...

      By coś zmontować, nawet z gotowych elementów, tak czy owak należy rozumieć schemat ideowy. Lutowanie na pałę nic nie da. W momencie popełnienia błędu w montażu, szukaj wiatru w polu. Przygotowałem schemat takiego sobie urządzonka do niczego niepotrzebnego.

To tylko poglądowy układ.

Schemat 1            Schemat 2


Schemat 1 i 2 to schematy ideowe tego samego układu. A jakże różne. Ze schematu 1 nic nie wynika. Plątanina połączeń i tyle. Ale schemat 2 narysowany jest w miarę poprawnie.

Co na nim widać? Z lewej strony dwa generatory, potem licznik zliczający do 16, kilka diod LED włączonych do jego wyjść i z prawej strony zasilacz stabilizowany +5V. Prawda że proste? Wniosek. Przed przystąpieniem do montażu, wpierw poukładaj sobie w głowie co jest co, lub przerysuj schemat po swojemu byś go rozumiał.

Teraz popatrz i poszukaj błędów. Tak! Z mojej praktyki wynika że jakieś 20-30% schematów z książek, czasopism, kitów, etc... zawiera błędy. Są różne. Raz opornik oznaczony jest jako 100k a powinien to być opornik 1M. Zamieniono oznaczenie diod. Tam gdzie powinna być katoda jest anoda. Brak zaznaczenia punktu połączenia przewodów itd... itp... Jest tego sporo, więc głowę musisz mieć na karku. Jeżeli "na oko" wychwyciłeś jakieś tego rodzaju błędy, to dobrze, a jak nie, to będą problemy. Praktyka robi swoje. Pewnych rzeczy musisz nauczyć się na pamięć i wiedzieć np. że aby świeciła dioda LED to powinna być szeregowo połączona z opornikiem najwyżej 2k. Jeżeli widzisz że na schemacie jest zaznaczone 200k, TO NA PEWNO DIODA ŚWIECIĆ NIE BĘDZIE. Musisz zdobyć praktykę i mieć "oscyloskop" w oku.

Przed lutowaniem BEZWZGLĘDNIE należy oczyścić wszystkie końcówki oporników, kondensatorów, tranzystorów i czego tam jeszcze. Tak samo przygotowane punkty lutownicze na płytce muszą być czyste, tzn. pozbawione nalotu. W przeciwnym wypadku coś zlutujesz a to nie jest zlutowane. Jest tylko przyklejone. To tzw zimny lut. Niby trzyma, a nie łączy elektrycznie. Nie wierz oku!!! Tylko wydaje Ci się że powierzchnia jest czysta bo się świeci. Tam NA PEWNO jest nalot! OCZYŚĆ TO przez zwykłe zdrapanie np. nożem.

Pora lutować. NIGDY ale to NIGDY nie lutuj na płytkę od razu całego układu. To nie ma sensu. Daję głowę że w 99% to nie będzie działać. Dlaczego. Bo przed lutowaniem elementów musisz je dla pewności sprawdzić i pomierzyć. W układzie ma być opornik 1k. Kupiłeś taki, lub był w zestawie. Pytanie. Czy na pewno ma taką wartość? Zmierz go omomierzem. Upewnij się że jest to ten a nie inny. To samo z kondenstatorami, tranzystorami etc... Zawsze powinny być sprawdzone i przynajmniej orientacyjnie pomierzone!

      Powiedzmy że uruchamiasz układ którego schemat dołączony jest do tego opisu. Wpierw wlutuj wszystkie elementy zasilacza i uruchom go. Musi wydać na wyjściu +5V. Jak nie wydaje, to poszukaj błędu i doprowadź do takiej sytuacji że zasilacz działa. To oczywiste. Jak nie działa to jak ma pracować pozostałą część skoro nie będzie zasilana? Czy to jasne? Teraz wlutuj elementy generatora oznaczonego jako GEN-1. No i uruchom go. Jest to generator, więc na wyjściu MUSZĄ pojawić się przebiegi prostokątne. Intuicyjnie można określić, lub wynika to z opisu, jaka częstotliwość impulsów powinna być. Więc doprowadź do tego by generator pracował i na wyjściu pojawiało się to co trzeba. Teraz generator oznaczony GEN-2. Postępowanie jak wyżej. Pora wlutować licznik i diody LED. Jak licznik jest sprawny i diody też, to powinny migać. Jak nie migają to co? Gdzieś jest błąd. Ale wiesz że zasilacz jest O.K. Generatory pracują, więc błąd MUSI wiązać się z układem licznika i diod LED. Rzut oka na schemat i co widać. Szeregowo z diodą LED włączony jest opornik 100k. To Błąd! Dioda NA PEWNO nie będzie świecić, choć całość jest dobrze polutowana i pracuje poprawnie. Celowo oznaczyłem opornik jako 100k. Zmień go. Teraz powinno działać. MUSI działać. A jaka powinna być jego wartość? Oceń już sam. Tego rodzaju błąd powinien być wychwycony już w momencie analizy schematu ideowego. Doświadczonemu elektronikowi rzuci się w oczy od razu.

Ale są też rzeczy o których nie śniło się nawet najlepszym.

Dlatego nie zniechęcaj się. Powoli krok po kroku zdobywaj doświadczenie a z biegiem czasu ocenisz czy proponowana tu metoda jest dobra czy zła.

Przykazania

  • Nie wierz schematowi ideowemu!!!!
  • Zapoznaj się ze schematem ideowym
  • Oceń, czy zawiera błędy
  • Poukładaj w głowie co jest co, z jakich bloków się składa i jak należy go uruchamiać
  • Sprawdź i pomierz WSZYSTKIE elementy elektroniczne z których go zmontujesz
  • Sprawdź płytkę czy nie ma zwarć
  • Sprawdź czy prawidłowo oznaczone są piny układów scalonych, końcówki tranzystorów
  • Przygotuj końcówki do lutowania
  • Lutuj dobrze, bez zwarć między poszczególnymi ścieżkami
  • Wlutowany blok uruchom. Jak nie działa, to nie ma sensu dalszy montaż
Zakładam że masz uniwersalny przyrząd pomiarowy by pomierzyć UIR, czyli Napięcie, Prąd, Opór. Nie masz? I uruchamiasz elektronikę? A fe... Po co ja się wysilam.

Najczęstrze pomyłki i błędy w montażu

  • Odwrotnie wlutowana dioda
  • Odwrotnie doprowadzone napięcie zasilania
  • Tranzystor wlutowany nie tak jak trzeba. Np Baza jest tam gdzie powinien być Kolektor lub wlutowany jest inny tranzystor
  • Zwarcia lutownicze pomiędzy ścieżkami
  • Pęknięta ścieżka
  • Kondensator elektrolityczny wlutowany odwrotnie lub jest wysuszony
  • Układ scalony wlutowany odwrotnie, lub odwrotnie włożony do podstawki ewentualnie nie ten co powinien być Na schmematach zazwyczaj nie zaznacza się doprowadzenia napięcia zasilającego do układów scalonych. Montując układ musisz to zrobić!
  • Na schematach nie zaznacza się tego, jak połączyć nieużywane końcówki układów scalonych. Czasami mogą nie być nigdzie połączone, ale cyfrówka wymaga by połączyć je albo do + albo do -. Jest zasada i musisz ją znać. Inaczej klniesz jak szewc, a to nic nie daje.
  • Za niskie napięcie zasilania
  • Zimny lut
  • Dany element wlutowany nie w to miejsce gdzie powinien być
  • Styk nie kontaktuje dobrze
  • Układ zmontowany z niesprawdzonych elementów
  • Traktowanie wejść + i - wzmacniacza operacyjnego jako zasilających
  • ...

Zenon/DIAL


Następny artykuł Do góry Poprzedni artykuł