..:: Serious Magazine ::..
wydanie 13

  Wstępniak
  Serious...
  Konkurs - rozwiązanie
  Wspomnienie
  Wiedza
  Koronkowa robota
  Tester EPROM
  Prog. równoległy AT89C2051
  ATMEL - obsługa programu
  EPROM - programator...
  Oporniki, oporniki...
  Blokada komputera
  Archiver
  Wizyta kosmitów...
  Kompresja arytmetyczna
  Analizator stanów logicznych
  ASL - obsługa
  Moja miłość
  Powroty z przeszłości
  Porady
  Pracownia elektronika
  Parowanie tranzystorów
  Pętla induktofoniczna
  Super, extra, cacy cartridge
  Makroassembler ATMAS II

  Wyjście
S E R I O U S

Jaki był, jaki jest, jaki będzie

No właśnie...

      Wróćmy pamięcią do numeru #1, tam jest to czego szukamy. Serious na jednym dysku. Udało się zrealizować aż do numeru #10 To numer jubileuszowy i pomimo nacisków z mojej strony Jager postawił na swoim. Był dołączony Bonus Dysk. Argumenty miałem mocne, niestety nie zdążyłem na czas zrealizować pewnego zamierzenia. Przyparłbym Jagera do muru. Jestem pewien że "pękłby". A tak, stało się to, że "dziesiątka" była na dwu dyskach. Potem niewybaczalny błąd z mojej strony. WSZYSTKIE materiały które miałem zgromadzone posłałem Jagerowi by wybrał do "jedenastki". Wybrał i owszem. WSZYSTKIE! A niech to. I tak były dwa dyski.

      Dlaczego upieram się by magazyn był na jednym dysku. Bo jak jest na jednym, to nic innego nie pałęta się pod nogami. Jeden numer jeden dysk. Czy to logiczne? Przy tej okazji apel do wydawców SYZYGY. Dajcie to też na jednym dysku. Więcej materiału pod ręką? To niech będzie z tego numer następny, ale na jednym dysku! Sądzę że uda mi się "wymusić" na moich współracownikach by SERIOUS był zawsze na jednym dysku. Qcyk jest za. Resztę przekonam.

      #1 zapowiadał że zawsze będzie Player i Squeak. Niestety, brak prac spowodował że ten dział zniknął z pola widzenia i nie ma go. Czy będzie? Jak będą prace. A moim zdaniem wcale nie musiało to znikać bo prac było wiele, wiem to z innych doniesień. Tylko pewnie hm... lenistwo albo wygodnictwo autorów było silniejsze niż nagranie tego na dysk, naklejenie znaczka i spacer na pocztę. Dobrze mówię? (piszę?)

      Jak pamiętam, Jabol wypisywał że twórcami SERIOUSA są ludzie luźno związani ze sobą którzy nie widzieli się na oczy. Tylko poczta wie kto jest kto. Tak było, tak jest i tak pewnie będzie. Odległości są zbyt duże. A.... tak. Są zloty. Ale nie każdego stać na bilet, nocną podróż, niewygody + inne czynniki. To dotyczy również mnie. Vasco! Musisz zrozumieć. Dla mnie podróż do Opalenicy to koszt życia przez tydzień. Muszę wybierać między życiem a przyjemnością. Sercem i myślami jestem zawsze za. Widziałem Jagera w pozycji półleżącej na zdjęciu które przysłał. PC był potrzebny by podziwiać. Vasco też dał się zobaczyć na fotce. Pewnie uda się zrealizować pomysł nad pomysły i moja podobizna znajdzie się w którymś z numerów SERIOUS'a. W #13? Jeszcze nie wiem. Pomysł wart realizacji. Moja wizja jest taka. By na "fotce" byli również inni. Uda się, nie uda się. Uda się, nie uda się...

      W SERIOUS'ie nadal będą zarchiwizowane artki. By więcej weszło. #12 był wyjątkiem. Powody opisałem. Że co? Jest O.K. Dobra. Niech jest O.K. Dzięki. Konwerter tekstów na format PANTHER'a był i będzie. Bo łatwo drukować. Tym bardziej że mój sprzęt tak jest skonfigurowany że PANTHER bierze wszystko. Tak musi być. Kompresja -> .DOC

      Magazyn miał ukazywać się średnio co około trzy miesiące. Aj jaj jaj! Nie udało się. Były przestoje. Cóż można powiedzieć. To nie lenistwo wydawców tylko tzw. czynniki wyższe.

      Ogólnie było nieźle. Macie przed sobą #13. W tym roku (2003) powinien być jeszcze jeden numer. Pracuje się. Ale pomóżcie!!! Piszcie!!! Wspomagajcie!!! Bo nie wierzę że nie ma o czym. ODWAGI! Redakcja nie gryzie. Najwyżej korektę się zrobi. Wywali to co podlega cenzurze. Sens pozostanie ten sam. Epi poczytał skrócony (jego) art i pisze że nic nie zauważył by było inaczej. Więc.... P O M O C Y !!! Prosimy o wsparcie. Bardzo prosimy! (Klęczę) :)

      Teraz coś wstydliwego. Błędy ortograficzne, literówki. Były, są i.... będą. Staramy się wyłapać wszystkie. Jednak przez "sito" zawsze coś się przeciśnie. Na PC wspomaga się oprogramowaniem. Do Ataryny nie jest to wymyślone. A nie mam(y) zamiaru przesyłać na PC, poprawiać, przesyłać na Atari itd... :( Smutne ale prawdziwe.

      Chyba Jager (Jabol?) w #1 pisał że to nie pierwszy i... (chyba?) nie ostatni numer. Hm... jest #13 więc się tego uzbierało. Jaki #... będzie ostatnim? Jasnowidzem nie jestem. Postaram(y) się. Czy będzie #100? Aj.... W którym by to było już roku?

      To co mi się podoba. SERIOUS nie był, nie jest i NIE BĘDZIE dla nikogo - K O N K U R E N C J Ą!!! Serious będzie SERIOUS'em i tyle. Nie będzie tekstów Wy to beeee a my cacy. Nic z tego. N I E   D A M   S I Ę   W C I Ą G N Ą Ć w rywalizację. Po co i na co. Komu to miałoby służyć i kto miałby na tym wygrać. N I E !!!

      Kilka razy autorzy podejmowali temat: Co ze sceną ATARI. Umrzeć miała lat temu... ze sto. Jest #13 więc coś się dzieje. SYZYGY tworzy, więc coś żyje. ATARYNKA wychodzi, więc ruszamy się.

Co tam jeszcze...

Są młodzi ludzie pełni zapału, wiec nie potrzeba jeszcze sztucznego oddychania. Uważam że Atari to PRAWDZIWY komputer. Nie ma bzdetów w środku. Nie konfiguruje się go co rusz. Po prostu jest. Dla mnie WYMARZONE cacko. Da się pogrzebolić w elektronice, jest sporo tego i tamtego. Nie chcę innego. Na moje potrzeby wystarcza, więc go mam i o niego dbam. Radzę innym robić to samo. Hołk!

      W Seriousie było sporo opisów różnych tajemnic. Koderów, (jak oni to robią). Elektroników, (jak oni to robią). Muzyków (j.w.) itd. itp. Szkoda że tak mało. Ze swej strony obiecuję że będzie jak do tej pory. Wyczerpujący opis + inne dane i namiary. Mam to ja, niech mają też inni. O.K.? Więc mój apel taki. Autorzy tekstów! Opisujcie wyczerpująco i dokładnie co i jak. Ułatwi to życie innym a już na pewno przyczyni się do rozwijania pomysłu i kolejnych ulepszeń. Tu powtórzę apel. Koledzy (i koleżanki?) od NIUMEN'a. Czy dowiemy się jak to było i jest (z)robione?

Jako przykład podam Jagerowy opis niby QA SWAP (jego pomysłu). CUDO. Mówię Wam. CUDO! Kto jeszcze nie zapoznał się z tym polecam baaardzo wczesny numer SERIOUS'a #1 lub #2. :)

O innych nie wspominam bo wiadomo że staramy się by było wyżej niż 10 piętro. Miło było poczytać że SERIOUS prezentuje wysoki poziom a niektóre opracowania sięgnęły niebotycznego poziomu w piśmiennictwie o Atari (to z SYZYGY). Dzięki Jurgi! Twoja opinia mobilizuje do pracy i wspinania się wyżej. SERIOUS nadal taki będzie.

      Co było...

Byli autorzy których teraz już nie ma. Wymienię Jabola. Płodził dobre teksty ale potem osłabł. Wiemy że miał kłopoty. I rozumiemy to. Czy pora by wrócić do formy? Jabol! Co Ty na to. A inni? Śpicie? Nie wierzę że "olewacie" magazyn. Muszą być jakieś inne przyczyny. Tylko jakie. Jak lenistwo, to mogę powiedzieć tak. Przydałby się dobry kij na niejednego. Kto będzie w przyszłości tworzył to co nazywa się SERIOUS'em? Na pweno ja. Na pewno Qcyk. Na pewno Epi. Na pewno... no właśnie. Kto? Zapraszam do współpracy wszystkich. POWAŻNIE. - W S Z Y S T K I C H - Przez czas istnienia magazynu pojawili się jak kometa ci i tamci autorzy. Zaczęli dobrze. Uschli?

Ogólnie: Zaczynali inni, kontynuują inni. Duch tych pierwszych unosi się nad redakcją, bo trudno zapomnieć o tym co było.

Jak dobrze pamiętam (a łatwo to sprawdzić) była jedna tzw. płeć piękna. Była i koniec. Na imię miała Agnieszka i wypisała się o IRC'u.

Teraz jest tak: - Same chłopy. Będzie.... Czy dołączy jakaś pannica? Tego nie wiem. Jak któraś chce, to zapraszam. Ach wy świntuchy. Chce, to znaczy czy chce pisać do SERIOUS'a.

      Przez te parę lat, zmienił się nieco charakter magazynu. Na początku było super. Potem było super. Teraz jest super (to Wasze opinie). Ale mnie chodzi o coś innego. Magazyn tworzą ludzie. A że ja lubię elektronikę, więc SERIOUS siłą rzeczy stał się trochę "elektroniczny". Nie wiem czy to źle, czy dobrze. Tak już jest. Jak zauważyliście "trzynastka" jest naszpikowana elektroniką że hej! No cóż, gdy się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

SERIOUS nadal będzie otwarty na inne tematy. Ale piszcie!!! Sam nie dam rady. Będzie ktoś inny RN też nie da rady. Robić to musimy razem. Mój "tytuł naukowy" RN to RN. Kto nie wie, RN to skrót od Redaktor Naczelny. :) Chłopki! Ludziki! Miszkańcy Ziemi! Pisze do Was Redaktor Naczelny. Do jasnej ch..... chyba wolno mi coś powiedzieć w tym domu!

      SERIOUS trzymał wysoki poziom.
      SERIOUS trzyma wysoki poziom.
      SERIOUS będzie trzymać wysoki poziom (mam nadzieję).

      To są drzwi otwarte do

      S E R I O U S'a

Zenon/DIAL


Następny artykuł Do góry Poprzedni artykuł