..:: Serious Magazine ::..
wydanie 13

  Wstępniak
  Serious...
  Konkurs - rozwiązanie
  Wspomnienie
  Wiedza
  Koronkowa robota
  Tester EPROM
  Prog. równoległy AT89C2051
  ATMEL - obsługa programu
  EPROM - programator...
  Oporniki, oporniki...
  Blokada komputera
  Archiver
  Wizyta kosmitów...
  Kompresja arytmetyczna
  Analizator stanów logicznych
  ASL - obsługa
  Moja miłość
  Powroty z przeszłości
  Porady
  Pracownia elektronika
  Parowanie tranzystorów
  Pętla induktofoniczna
  Super, extra, cacy cartridge
  Makroassembler ATMAS II

  Wyjście
Wstępniak

      Łeeeeee... Czy ja mam coś na swoje usprawiedliwienie? Chowam głowę w piasek. Zapowiadało się dobrze, a wyszło inaczej. Więc?... Panie kierowniku! Z największą pokorą informuję że to nie lenistwo tylko moje zaangażowanie w budowę domu spowodowało że SERIOUS o numerze #13 dopiero teraz się ukazuje.

A było to tak...

      Jak zapewne zauważycie, niektóre arty mają "wysoką" datę, bo sięgają początku roku 2003. Bo w tym czasie były pisane i przygotowywane do umieszczenia ich w magazynie. Potem nadeszło kilka listów na które nie odpisałem bo odpisać nie mogłem. Budowałem dom. I od końca lutego do końca lipca nie stuknołem w klawiaturę ATARI. Zapomniałem o calym świecie. Budowałem dom. Ale myślałem o magazynie i o wszystkim innym. O nikim nie zapomniałem i szybko nadrabiam straty. Poukładać magazyn do kupy to jedno. NAJWAŻNIEJSZE! Sprawa dwa, to odpisać na listy i prosić o wybaczenie. Ale budowałem dom. Jaki dom?

Było tak. Prawdziwy mężczyzna musi zasadzić drzewo, spłodzić syna i wybudować dom.

Drzewo zasadziłem już dawno. Syn niedługo skończy 22 lata. Ja za rok mam 50-siątkę, więc czasu niewiele. Napatoczyła się okazja by budować dom, więc się zaangażowałem. Dom nie dla siebie, bo mam za mało kasy. Ale pomagałem przy budowie. Ruszyło 17 marca 2003 a klucze wręczone zostały 2 sierpnia 2003. Tempo atomowe. Dom ma ponad 600 metrów kwadratowych powierzchni. Jest parterowy. No i tak zeszło. Pobudka godz. 5:00. Praca od 6:00 do 14:00 Powrót do domu godz. około 14:30 Obiad, mycie i na budowę. Powrót z budowy to godzina około 23:00. Spanie do godz. 5:00 I tak w koło. Widać, że na nic innego czasu nie było. Wszelką korespondencję tylko czytałem i sumienie mnie gryzło że nie odpisuję. Ale budowałem dom i to było dla mnie najważniejsze.

Dom gotowy, jest decyzja o użytkowaniu więc mam nieco więcej wolnego czasu i składam SERIOUS'a #13.

Raz jeszcze. Sorry, przepraszam, biję się w piersi. Moja wina, moja wina, moja wina. Teraz nadrabiam i wchodzę na normalne obroty. Odpiszę każdemu, tylko powoli. To tyle usprawiedliwienia. MUSICIE je przyjąć i uwzględnić!!!! Inaczej się nie dało.

W związku z tym, że ATARI to był temat numer 2, trochę się pogubiłem. Dostałem kilka dyskietek z artykułami do magazynu + inne, ale mam je gdzieś na kupie i znaleźć nie mogę. Więc w osobnych listach-dyskach prosić będę o ponowne przysłanie ich by znalazły się w SERIOUS'ie #14. A tu jest to co udało mi się skompletować, większość to moje prace. Na dodatek Qcykowi nie odpisałem, a pracuje nad nowym wyglądem magazynu.

Qcyk. Cóż mam powiedzieć. Budowałem dom. Nic innego nie wchodziło w rachubę. Mam nadzieję że rozwijałeś swój pomysł i magazyn #14 będzie w/g Twojej koncepcji.

To tyle. Nie wysilam się na super tekst bo lepiej poskładać do kupy to co mam. Więc #13 jest podobny do #12, wręcz taki sam. Zmieni się tylko zawartość :( Takie życie. Nawet nie mam ochoty na garść humoru.

Czy ja aby na pewno niczego nie pomyliłem? Coś mi się wydaje że jakiś art zamieszczony w tym magazynie był już w poprzednim. Śnię czy co? A nic nie wypiłem!

      Hitem tego numeru jest programator procesorów jednoukładowych ATMEL'a. To coś EXTRA. Jest małe, (znów ten cart!), działa, i co ważne, nie widziałem czegoś podobnego na ATARI!!! Czyżbym był pierwszym który to zrobił? Elektronika robi szalone postępy a nasz Atari też może programować ATMELe? A czemu nie. Jedna wąska uliczka. Na ATARI nie ma asemblera dla procesorów AT89C2051 lub podobnych. Słowem nie ma dla '51. I co tu zrobić? Kilka osób podchodziło do tematu, ale nic z tego. Jager też nie chciał się tym bawić. No cóż, pozostaje PC. Na nim pisze się kod, potem asemblacja przesłanie do ATARI, programowanie. Jak działa to OK. Mnie zadziałało. Więc może znajdzie się poczciwa dusza która wymyśli asembler dla tego cuda!?

      Sikor w Atarynce 2(5) wymienia różne różności które powstały do ATARI a z ATARI mają tyle wspólnego co piernik z wiatrakiem. Jest okazja ruszyć głową ASEMBLER dla '51 to byłoby coś i to na ATARI! Ja niestety za to się nie biorę bo nie dam rady. Inaczej. Pewnie coś by się wykluło, ale lutownica w ręku to jest to!

Hołk, więc czytajcie...

A... już poczytaliście. Podobało się?

  

Dwa typy spod ciemnej gwazdy pytają przechodnia.

- Ma pan zapałki?
- Mam proszę panów.
- Oto całe pudełko.
- Potrzebujemy dwie. Będziemy losować komu przypadnie pański zegarek...

  

- Jak to chłopcze. Dałeś swojej dwuletniej siostrzyczce książeczkę? Przecież ona nie umie czytać!
- Potrafi, potrafi! Czyta po cichu bo jeszcze nie umie mówić.

  

- Dlaczego zawsze po jedzeniu nakręcasz zegarek?
- Lekasz zalecił mi bym zażywał ruchu gdy coś zjem.

  

U lakarza.

- Czy mały przechodził odrę?
- Łoj, nie panocku! My zza Buga!

  

U fryzjera.

- Czy myśmy się już tutaj nie spotkali?
- Gdzie tam! A lewe ucho starciłem na wojnie.

  

- Kelner, to wino jest ciepłe!
- To niemożliwe, sam dolewałem do niego zimnej wody.

  

- Mąż panią zdradza, mówi wróżka.
- Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty.

Zenon/DIAL


Następny artykuł Do góry