ARC - alternatywa dla R-Time8?


       Jakiś już czas temu miałem okazję trzymać w rękach prawdziwy, niemal mityczny zegar 'by ICD'. Chodzi tu oczywiście o R-Time8, który czyni swego posiadacza niewątpliwym szczęśliwcem. Zachęcony przez własną ciekawość i okazję, która mogła się później nigdy nie zdarzyć, postanowiłem zrysować schemat tego cudeńka. Po dostaniu ustnej zgody jego (chwilowego?) właściciela (thx, Lizard!), zabrałem się do rozkręcenia obudowy. Zrysowywanie schematu było, muszę przyznać, ciekawym zajęciem, ale jak się miało w głowie parę piw, to różne dziwne rzeczy mi wychodziły ;). Udało się jednak (tak myślę) i schemacik tego cacuszka masz poniżej.

       Z góry jednak uprzedzam, że schemacik nie jest pewny na 100%, ale i tak wątpię, czy któryś z Was zrealizuje go w praktyce. Powód? Serce zegara - 16-pinowy scalak - jest nieosiągalny... Trzeba było wymyśleć coś nowego...

       Myśli podążyły w kierunku Amigi 600 wyposażonej w rozszerzenie pamięci i zegar czasu rzeczywistego. Stanowił on jedną kość 18 nóżkową i parę elementów dodatkowych. Po rozpracowaniu połączeń z płytą główną i Motorolą była już aplikacja układu. Pozostało więc tylko podpięcie go do Atarki i określenie znaczenia poszczególnych rejestrów. To ostatnie nie było jednak konieczne, gdyż w międzyczasie Voy znalazł na sieci kartę katalogową odpowiednika tego układu. Zatem do roboty!

Schemat Atari Real Clock'a poniżej. Czego zatem potrzebujemy do zrobienia go i jak on działa? Po kolei...

Spis elementów:

  • układ M6242B lub RTC72421,
  • układ 74HCT138,
  • kwarc 32768 Hz,
  • kondensatory:
          20pF 2szt.
          100nF
          10uF - tantalowy,
  • rezystor 680ohm (tylko w wersji z akumulatorkiem),
  • diody 1N4148 (lub lepiej Schotky'ego np. BAT42) sztuk 1 lub 2 (patrz schemat),
  • bateria 3V lub akumulatorek 3.6V,
  • dodatki: płytka uniwersalna, podstawki, przewody, cierpliwość :).
Zegar można złożyć w trojaki sposób:
  • jako oddzielny przejściowy kartridż,
  • wmontować do środka innego karta np. SpartyDOS X,
  • wmontować do środka Atari.
       Z góry polecam sposób trzeci, bo pierwsze dwa mogą sprawić dużo problemów. Po wybraniu miejsca montażu pozostała jeszcze decyzja, co po wyłączeniu zasilania będzie podtrzymywało proces odliczania czasu: bateria czy akumulatorek. Wybierzcie sami...

       Nie zamierzam opisywać po kolei, jak podłączyć układ z magistralą Atarki, bo jest to za proste. Wszystkie potrzebne sygnały występują na gnieździe kartridża, którego wyprowadzenia chyba macie gdzieś rozpisane. Jak nie, to w którymś z poprzednich Seriousów na pewno było to opisane. Dla wersji wewnętrznej potrzebne sygnały występują (prócz jednego) na procku lub Anticu. Ten jedyny (CCTL) jest na 10. pinie układu 74LS138 (HCT138, HCTLS138). To tyle odnośnie montażu.

Jak to zatem działa...

       Zegar posiada szesnaście rejestrów czterobitowych umieszczonych w adresach $d520-$d52f. Adres z tego zakresu dekoduje układ 74HCT138 oraz sam układ RTC. W zależności od stanu linii -IORD i -IOWR układ albo zapisuje daną, albo ją odczytuje. Kwarc plus kondensatory taktują odlicznie czasu. Zasilanie nie wymaga chyba komentarza... I to wszystko :), resztę m.in. zegarek od strony programowej poznacie czytając artek Qcyka/Dial, do lektury którego serdecznie zapraszam.

Pasiu/SSG

PS. Jeżeli ktoś będzie miał problemy ze znalezieniem układu zegara, niech pisze: pasiussg@wp.pl