Phreaking - kilka metod dla laików


      Zrzeszamy wszystkich ludzi akceptujących nasze postulaty,które w głównej mierze zakładają walkę o wszystko to, co nam się należy.Chodzi tutaj przede wszystkim o to by młodzi ludzie w Polsce żyli podobnie jak ich rówieśnicy w krajach Europy zachodniej by mieli możliwości rozwoju i życia na przyzwoitym poziomie.Niestety w naszym kraju wciąż pewne warunki uniemożliwiają rozwój młodego człowieka. Chodzi głównie o fakt, z jakim spotkał się na pewno każdy z was: o brak możliwości finansowych stojących oporem na waszej drodze. Zdecydowaliśmy się założyć tę nieformalną organizację, ponieważ wychodzimy z założenia,że w dużej grupie będzie nam zdecydowanie łatwiej walczyć o nasze względy. Wywodzimy sie z otoczenia ludzi zafascynowanych techniką i reagujących bardzo burzliwie, choć niewątpliwie pozytywnie, na wszelkie nowe aspekty naszego przyszłego życia. Zamiłowanie do hackingu, phreakingu, czy raczej, jak na zwał to jeden z nas: freeingu, wzięło się z buntu przeciwko systemowi, który wszystkich nas powoli pożera. Trzeba było przeciwstawić się tej nieokreślonej sile pchającej nas stopniowo do całkowitego podporządkowania się wartościom iideałom zupełnie dla nas obcym. Oczywiście jak inni ludzie każdy z nas stworzył sobie swoją własną hierarchie ważności, natomiast to właśnie wiele cech wspólnych owych hierarchi każdego z nas pozwoliło połączyć się nam w MS47 UnDERGrOUND. Przede wszystkim zjednoczyła nas chęć bycia naprawdę wolnymi ludźmi, a co za tym idzie, niezależnymi. Stąd właśnie budzi się chęć buntu przeciwko błachymi, a także poważnymi próbami przekonania nas do podporządkowania się systemowi. A my nie chcemy być jak inni. Każdy z nas to całkowicie odmienny, można by powiedzieć, ekosystem. Dano nam możliwość pojawienia się na tym świecie - wykorzystajmy tę szansę i przeżyjmy nasze życie szczęśliwie.

MS25

      Phreaking in Polska jest jak najbardziej słuszny, z racji tego, że nasz TPh..SA jest złodziejem i trzeba zapobiegać takim przejawom wyzyskiwania. Istnieje kilka metod sprawdzających się w naszych warunkach.

      Najlepszą jest motyw z tzw. ToneDialerami. Buduje się takie cosik, a to cosik ma głośniczek. Przykłada się go do mikrofonu w słuchawce żetonowca i wybiera sie cosikiem numerek. Żetonowiec słucha posłusznie tonów, które wybraliśmy cosikiem i realizuje nam połączonko. W następnym punkcie opisze jak takiego cosika zrobić. Można jeszcze zamiast konstruować ToneDial'a nagrać sobie tony odpowiadające wybieranemu numerowi z telefonu domowego na dyktafon, a później odtworzyć je w budce telefonicznej z dyktafonu. Ten sposób także dobrze działa. A już najlepiej jest jak ktoś ma telefon komórkowy, bo jak każdy (prawie) wie komórki dla bajeru też odpowiednio piszczą. Wystarczy wtedy przyłożyć głośniczek hand do mikrofonu żetonowca i wybrać numer. Sprawa prosta(jak świński ogonek).

UWAGA:ToneDialery nie działają na automaty na kartę, gdyż te ustrojstwa mają zablokowany mikrofonik do czasu, aż się pojawi nabita karta w ich szczerbince. Jest jeszcze jedna bardzo skuteczna, aczkolwiek nie zbyt prosta metoda: Tzw. Pętelki. Pętelki są to specyficzne numery telefonów pod które jak zadzwonisz to dostajesz z powrotem ciągły sygnał. TelePies zakłada takie numerki m.in. w celach testowych. Płaci się za jeden impuls połączenia z pętelką, a dalej to już świat stoi otworem. Rozróżnia się także pętelki przypadkowe: Na starych centralach, mocno już obciążonych czasem zdaża się dzwonić na przykład do starej do roboty, a tu w słuchaweczce ciągły sygnalik. No to na szybko na 0-700..... or gdzie indziej.

UWAGA: Niech potem ktoś nie będzie miał żalu do mnie jak coś pójdzie nie tak. Gwarancji na to nie udzielam :)

Budujemy ToneDialer'a

a) Poniżej przedstawiam prosty schemacik ToneDial'a.

                                   To są numery
                                      pinów
           (Bateryjka) +-------+     /
            +9V -------|6      |----<14---123
                       |       |----<13---456
           Słuchawka   |       |----<12---789
                -------|16     |----<11---*0#
           Masa        |       |----<3----'||
               -----+--|1      |----<4----'|
                    |  |       |----<5----'
                    +--|15    7|--
                       |       | X  (3.579545MHz)
                       |      8|--
                       +-------+
                    TCM5087 (scalaczek)

123, 456... *0# itp. klawiaturka z drucikami X kwarc o częstotliwości podanej w nawiasie.

b) Opis układu

      Układzik nie wymaga chyba zbytnio komentarza, dlatego tylko pare słów.Może być problem ze zdobyciem scalaczka TCM 5087, ale myśle, że jest to do przeskoczenia. Klawiaturkę najlepiej wziąć sobie z kalkulatorka co by zbytnio nie powiększać gabarytów cosika. Można też wyciągnąć ją ze starego telefonu. Rezonatorek kwarcowy też nie jest problemem,bo 3.57..MHz to standardowa wartość.

Budujemy SAMI ToneDial'a

      Metoda ta wymaga trochę większej znajomości elektroniki, gdyż nie podam tutaj konkretnego schematu urządzonka, a tylko wskazówki jak takiego cosik'a zmontować.

      Będziemy potrzebować multiwibratorów monostabilnych w ilości sztuk tylu ile będziemy chcieli mieć guziczków możliwych do naciśnięcia. Kilka słów wyjaśnienia: Każdy guziczek w telefonie (z wybieraniem tonowym) generuje dwa dźwięki o pewnej częstotliwości, które po nałożeniu na siebie tworzą ton zrozumiały dla centrali. Jasne? Do budowy multiwibratorów najlepiej zastosować układy scalone tzw. 555 np. NE555. Układy należy tak zestroić, aby monostabile generowały odpowiednie tony. Tabelka częstotliwości dostępna poniżej.

   Klawisz   
  Częstotliwość [Hz]  
*
#
0
1
2
3
4
5
6
7
8
9
941 & 1209
941 & 1477
941 & 1336
697 & 1209
697 & 1336
697 & 1477
770 & 1209
770 & 1306
770 & 1477
852 & 1209
852 & 1336
852 & 1477

Enjoy.

Z sieci wygrzebał: Piguła/Shpoon