SpartaDOS X a BW-DOS...


      Tekst ten będzie polemiką do artykułu Kaktusa zamieszczonego w pierwszym wydaniu magazynu dyskowego NOP, będącego "wyrobem" grupy Shpoon. Ponieważ ja sam jestem wielkim zwolenikiem tego typu produktów z radością witam pojawienie się na naszej scenie nowego maga.

      Mam oczywiście wielką nadzieję, że szanowna redakcja dotrzyma danego nam wszystkim słowa i magazyn ten rzeczywiście będziemy otrzymywać od grupy Shpoon co 3, 4 miesiące. Radość jest tym większa, że objętość magazynu jest naprawdę spora, a różnorodność poruszanych tematów MUSI zadowolić każdego... Nie chcę magazynu specjalnie krytykować, ja jednak bardzo dużą wagę przykładam do tak zwanej dziennikarskiej rzetelności, której tak bardzo brak naszym prawdziwym dziennikarzom. My powinniśmy pracę swoją wykonywać w sposób rzetelny. Tym czasem czytając artykuł Kaktusa traktujący o DOS'ach daje się zauważyć w wypowiadanym temacie bardzo nikłą wiedzę autora, żeby nie powiedzieć niewiedzę. Specjalnie nie chcę się czepiać wpadek w stylu TOMS NAWIGATOR kto dzisiaj pisze DOS'y w Action!?? A przecież wszyscy dobrze wiedzą, że TOMS NAWIGATOR NIE JEST żadnym DOS'em! W mowie potocznej używamy określenia DOS, a tak naprawdę chodzi o komplet programów potrafiących w pełnym tego słowa znaczeniu zapewnić komunikację pomiędzy użytkownikiem, komputerem i szeroko pojętą stacją dysków. Jeden z niewielu DOS'ów (o ile się nie mylę są tylko trzy...) potrafiących obsłużyć dwugłowicowe stacje dysków o dużej pojemności i twarde dyski to MYDOS. MYDOS 4.50T wraz z pakietem programów tak zwanego interfejsu użytkownika zwanym DUP.SYS był wykorzystywany przez firmę TOMS do obsługi stacji dyskietek ulepszanych w tej firmie. Sam miałem zainstalowany ten DOS wraz z DUP.SYS w romdysku stacji CA-2001 Toms Multi Drive. Przy pomocy pakietu DUP.SYS możliwe było takie skonfigurowanie MYDOS'a, że potrafił sformatować dyskietkę w formacie dwustronnym 720 kB. Nie wiem tego na pewno i być może ktoś się odezwie jeszcze, ale podejrzewam, że pierwsze egzemplarze stacji TOMS 720 także były wyposażane w MYDOS 4.50T wraz z DUP.SYS. Ja mam stację TOMS 710 zgłaszającą się datą 930415 i stacja ta posiada zainstalowanego MYDOS'a z TOMS NAWIGATOREM. To tyle...

      Z racji tego, że na łamach SERIOUS'a staram się jak mogę rozpropagować SpartaDOS X postaram się, korzystając z darmowej reklamy na łamach NOP'a zasygnalizować kilka problemów z jakimi spotykamy się z powodu braku nowoczesnego, na miarę naszych czasów i naszego sprzętu DOS'u. Chcę jeszcze w tym miejscu zasygnalizować, że jestem zagorzałym przeciwnikiem wszelkiego rodzaju punktacji i skali ocen... Dlatego trochę bulwersuje mnie wystawianie wszelkiego rodzaju cenzurek. Autor (to jest kolega Kaktus) najwyższą ocenę wystawił dla DOS II/D Stephen'a Dorndorfa i w moim odczuciu powinien wyraźnie zaznaczyć, że jest to jego OSOBISTA ocena. Ponieważ DOS ten nie jest w stanie obsłużyć 256 kilobajtowego ramdysku oraz nie jest w stanie obsłużyć stacji dysków o dużej pojemności, dlatego DLA MNIE jest DOS'em bezwartościowym! A żeby nikt mi nie zarzucił, że ze względu na swoje wygłupy z instrukcją SpartaDOS X, faworyzuję tenże system, wywlekę jego także olbrzymią wadę niemożność korzystania z ramcarta.

      Idealnym rozwiązaniem wydawałby się BW-DOS, którego autorem jest słynny na naszej scenie kolega BEWESOFT. Dlaczego napisałem "wydawałby się"? Otóż DOS ten zapewnia nam obsługę ramdysków chyba do 2 MB, stacji dyskietek 720 kB'towych, oraz ramcarta. Wraz z tym DOS'em na dyskietce znajduje się cała masa programów dodatkowych, wspomagających i wzbogacających sam system, tworzących tak zwane polecenia zewnętrzne DOS'u. Właśnie mnogość tych poleceń powoduje, że albo je będziemy umieszczać w ramdysku albo będziemy skazani na ciągłe przekładanie dyskietek. Jednak największą wadą tego DOS'u jest wręcz zawrotna prędkość wykonywania wszystkich operacji I/O, a zapisu w szczególności.

      Ze względu na możliwość wykorzstywania pełnej pojemności dyskietki oraz całej dodatkowej pamięci RAM zorganizowanej w ramdysk i WYGODĘ użytkowania poświęciłem swojego ramcarta na korzyść pracy pod nadzorem SpartaDOS X. Wprawdzie DOS ten także został przez kolegę Kaktusa oceniony bardzo wysoko, ale ja nie polecałbym go użytkownikom nie posiadającym odpowiedniej konfiguracji sprzętowej. Mało tego prawdziwe wykorzystanie systemu, ujawniające jego olbrzymie zalety wymaga od użytkownika jakiejś tam wiedzy na temat samego systemu. Na pewno nie wystarczy samo włożenie modułu Sparty do gniazda w komputerze i włączenie zasilania... Sam system jest niezmiernie elastyczny i odpowiednie jego skonfigurowanie umożliwia nam pełne wykorzystanie możliwości drzemiących w naszym sprzęcie. Trzeba jednak mieć świadomość, że sam moduł Sparty to jeszcze za mało. Przez wiele lat "życia" systemu różni autorzy pisali programiki, polecenia zewnętrzne do tego DOS'u umożliwiające nam osiągnięcie dodatkowych efektów. W zależności od zapotrzebowania użytkownika DOS może wykorzystywać pamięć pod ROM'em i wtedy nasz ramdysk (lub ramdyski) mogą być o jeden bank pamięci większe, a w innej sytuacji, jak chociażby chęć wykorzystania XLF'a lub Turbo Basci'a XL procedury systemu można zamiast pod ROM'em umieścić w jednym z banków dodatkowej pamięci...

      Chcę tutaj po raz kolejny dzisiaj podkreślić, że używanie systemu SpartaDOS X w sytuacji kiedy posiada się bardzo słabą konfigurację sprzętową oraz nikłą wiedzę na temat samego systemu powoduje więcej strat niż korzyści. Teraz jeszcze parę mitów... Nieprawdziwe jest twierdzenie Kaktusa, że SpartaDOS X przy współpracy ze stacjami dysków TOMS 710 często się zawiesza... Ja eksploatuję stację TOMS 710 pod nadzorem SpartaDOS X od trzech lat - system nie zawiesił się ani razu! Również nie zdarzyło mi się, żeby stacja "samowolnie" sformatowała dyskietkę, lub uszkodziła ją w jakikolwiek inny sposób. Owszem, zdarzały się sytuacje kiedy to na przykład wskutek zresetowania komputera w sytuacji kiedy któryś z plików na dysku pozostawał otwarty do zapisu powodowała niemożność skasowania tego pliku i nawet katalogu, w którym znajdował się wpis owego pliku pomimo tego, że po wykonaniu polecenia DELETE przestawał być widoczny dla użytkownika. Oczywiście zdobycie odpowiedniego oprogramowania wyzwala nas od tego typu kłopotów.

      Dla mnie osobiście bardzo dokuczliwe były jeszcze dwie sprawy. Brak możliwości pracy stacji w "turbo" i brak możliwości uruchomienia systemu SpartaDOS X po wykonaniu zimnego startu komputera. Oczywiście obydwu niedogodności pozbyłem się dzięki dodatkowemu oprogramowaniu, o którym wspominałem tam wyżej, a które udało mi się zdobyć. Zresztą te problemy i sposoby ich rozwiązania opisywałem już chyba w CRAZY 2. Od tego czasu zmieniło się tylko tyle, że Vasco nauczył mnie, iż w przypadku zawieszenia się komputera wystarczy cierpliwie naciskać klawisz RESET aby wywołać w końcu zimny start komputera. Pozwoliło mi to wykorzystywać jeden ramdysk zamiast dwóch. To w zasadzie byłoby na tyle...

Zbycho Jabol/DIAL

Ps. Tekst ten pierwotnie miał ukazać sie w magazynie NOP, niestety kłopoty w redakcji tegoż magazynu sprawiły iż wrócił on ponownie do nas! Także osobiste kłopoty Zbycha Jabola sprawiły iż nie był on w stanie poprawić (uaktualnić) ten tekst...

Jager/Dial