Wstępniak


      Witamy po raz piąty czytelników naszego magazynu! Długo nas nie było, a przez ten czas sporo się wydarzyło tak na zewnątrz (świecie) jak i wewnątrz (scena). Ten pierwszy temat z wiadomych powodów pominę (możecie sobie o tym poczytać w każdym brukowcu) i zajmę się tym drugim temtem, a właściwie naszym własnym Dial'owskim podwórkiem!

Na początku przepraszam Naczelnego za to iż zamiast swojego wstępniaka czyta mój, ale czekałem półtora miesiąca na niego i nie dostałem go (nie wnikam z czyjej winy), a więc jestem usprawiedliwiony!

Zacznę może od Serious'a...

      Jak już zauważyliście macie przed sobą zupełnie nową oprawę tak graficzną jak i koderską! Krótko mówiąc wszystko zostało napisane od początku (kod). Co do grafiki to było z tym różnie, trochę naszej (znacznie więcej niż w poprzedniej wersji) oraz trochę "rypanej" (BK Freezer). Dlaczego tak się stało? To bardzo proste! Gepard, nasz jedyny grafik rozstał się (prawdopodobnie) ze sceną. Nie zamierzam tutaj wywoływać jakiś plotek, ale skoro już się do mnie nie odzywa w żadnej z trzech form (papier, dysk 5.25, dysk 3.5) to znak iż to koniec... Jeżeli jednak czytasz to Gepcio to odeślij mi moje amigowskie dyski (85 sztuk). Być może panikuję, ale siedem miesięcy milczenia (sorry był jeden telefon) chyba mnie usprawiedliwia (po raz kolejny)? Odeszłem od tematu...

      A więc temat grafiki "przerbiłem", teraz muzyka. Obecna wersja umożliwia wykorzystanie modułów w dwóch formatach: MPT oraz CMC. Dlaczego zdecydowałem się na CMC? Przedeszystkim dlatego że posiadam OGROMNÂ kolekcję tych modułów, a poza tym sporo z nich (mimo swojego wieku) jest znacznie lepsze od obecnie się ukazujących. Więcej na ten temat przeczytacie w panelu KONCERT (następca SQUEAK'a).

      Do nowej wersji wprowadziłem także większość tego o co prosiliście. Tak więc klawisze umożliwiające zmianę strony są w "waszym" standarcie (mój jest odwrotny), macie swojego screen saver'a, blankier'a, atract, wygaszacz ekranu - nazywajcie to sobie jak chcecie, ja tym razem nazwałem to blankierem (masz rację Lizard to z Amigi). Możecie także dowolnie konfigurować Serious'a, w tym także ustawić sobie dowolnie numery banków z których będzie on korzystał. Wszystkiego nie będę wymieniał bo szkoda miejsca, tym bardziej że każdy panel posiada opcję POMOC, którą można uaktywnić klawiszem HELP.

      Sama obsługa także się nie wiele zmieniła (nie rezygnuje się z dobrych, przetestowanych pomysłów). Instalacja przebiega podobnie, ale tu pewna uwaga. Tym razem wybranie pełnej instalacji nie oznacza tego iż wszystko zostanie skopiowane na Ramdysk! Dobrym przykładem jest panel GALERIA w tym wydaniu, który bez względu na sposób zainstalowania magazynu odczyta się zawsze z dyskietki. Piszę o tym aby powstrzymać wszystkich od listów z nagłówkiem ZNALAZŁEM BŁÂD! Na Ramdysk instalowane jest tyle ile się zmieści!

      Rozczarowani mogą być także użytkownicy komputerów bez dodatkowej pamięci! W tej wersji magazynu panel MAGAZYN instalowany jest w pamięci dodatkowej, tak więc po jego wybraniu nastąpi odczyt z dysku, a nie jak w poprzedniej wersji z RAM'u.

Hm... co jeszcze?

Chyba wszystko. Jak wspomniałem HELP'y są zainstalowane, a więc w razie problemów zawsze można z nich skorzystać!

Kolejna sprawa to... Serious #06.

      Przykro jest mi to pisać, ale chyba już go nie zobaczycie? Jabol jest wielkim optymistom (w tej sprawie) i zapewnia mnie że nie będzie kłopotów z materiałami do kolejnego numeru! Ja jednak wiem że będzie inaczej. Jeżeli przez tak długi okres zebraliśmy nieco ponad dwadzieścia artykułów (z tego cztery czy pięć napisałem niedawno) to naprawdę nic dobrego to nie wróży. Krótko mówiąc (pisząc) jeżeli chcecie aby Serious dalej się ukazywał to MUSICIE nam pomóc! Obecnie Dial to tylko (a może w dalszym ciągu) trzy osoby w tym tylko jeden utalentowany "pismak". Dla przypomnienia, grupa Dial to:

      Zbycho Jabol - text writer z możliwością przekonfigurowania go na kodera
      Qcyk - koder, "nowy nabytek"
      Jager - to ja

Jak wspomniałem nie wiem co z Gepciem. Nie będę ukrywał że Gepard także był dobrym "pismakiem" i wspierał nas swoimi artkami dość mocno!

Tak więc zastanówcie się nad tym!

      Swoją drogą na scenie macie tylko (a może AŻ) dwa magazyny (Syzygy i Serious) i jeżeli olejecie sprawę to zostanie tylko jeden, a z tego co wiem w redakcji Syzygy też jest nie wesoło! Tak więc któregoś pięknego (choć nie koniecznie słonecznego) dnia może się okazać iż Atari już NIE MA! I wcale tu nie bredzę! Magazyny to jedyne produkcje które ukazują się w ciągu całego roku (obecnie - kiedyś było inaczej). W raz z magiem dostajecie sporo nowego stuff'u (użytki, procki i inne ciekawe materiały). Jeżeli nie będzie magów to nie będzie stuff'u, a jak nie będzie stuff'u to... PO CHOLERĘ MI KOMPUTER ATARI XL/XE? Nie od dziś wiadomo że "pokarmem" dla komputera są nowe programy! I nie ważne jest to że warto mieć dany komputer bo można na nim zrobić to czy tamto, że ma lepszą grafikę (rozdzielczość), dźwięk, że bez żadnych "interfejsów" można podłączyć do nie prawie wszystko. To wszystko się nie liczy! Ktoś powie gość bredzi! Logicznie rozumując będzie miał rację, ale... życie to nie-je-bajka! popatrzcie co się stało z Falcon'em! Nikt nie zaprzeczy że bije on na głowę Amigę 1200 (swego czasu przeważnie był on porównywany z tym modelem), a nawet mógłby on konkurować (po zmianie jedynie procesora - choć nie wiem czy było by to aż tak konieczne) z Amigą 4000. I co? Falcona już nie ma, nie liczę tych "pojedynczych" egzemplarzy, a Amisia 1200 ma się dobrze! Co więcej Falcona już NIGDZIE NIE KUPICIE (nowego), Amisię... bez problemu w dowolnej konfiguracji (pod warunkiem że macie sporo kasy). I co dalej bredzę?

Dlaczego tak się stało? To proste! Stuff'u na Amigę jest FULL! Za 20-30 złotych kupicie "płytkę" wypełnioną po brzegi softem (nie jednokrotnie jest tam około JEDNEGO GIGABAJTA danych - oczywiście wychodzi tyle po rozpakowaniu całego zamieszczonego tam stuff'u). Dodam jeszcze że wcale to nie są stare progi! Płytki są w większości wypadków składane na bierząco tz. co jakiś czas przeglądany jest Aminet i wszystkie nowości "zrzucane" są na CD. "Starocie" kupicie za grosze (nie jednokrotnie są to progi 6-12 miesięczne).

I co z uwielbienia dalej chcielibyście mieć Falcona, który jedyne co by robił w waszym pokoju to ładnie się prezentował? Ja nigdy nie krzyczałem Atari Forever (ci co to robili już dawno siedzą na Amisio-grzybach), ale jak widać w dalszym ciągu "bawię" się Atarcią. Dlaczego? Właśnie dlatego że mimo wszystko ktoś (czyli Wy) także się nią "bawicie" i co jakiś czas dostaję NOWY soft! Przyznam się jednak iż coraz więcej czasu przesiaduję przed ekranem na którym w górnym rogu można znaleść napis: AMIGA OS...

Mam nadzieję że zrozumieliście...

Jeżeli nie, to trudno... mimo to mam nadzieję że się jeszcze spotkamy na łamach Serious'a...

Jager/Dial