RC5-64 Challenge


Znaczy wielki wyścig...

      Wyobraźmy sobie, że zostaliśmy łamaczami najbardziej wymyślnych zabezpieczeń. I co najważniejsze, byłoby to jak najbardziej legalne i do tego zgarnialibyśmy za to cash.

Nie kiepska perspektywa, co?

      Od czasu pierwszych sieci komputerowych, przed tak zwanymi "niepowołanymi" ukrywa się niemal wszystko, co możliwe. Przesyłamy sobie zakodowane wiadomości konta pocztowe opatrujemy loginem i hasełkami i tak dalej i tak dalej... Organizacje rządowe przeznaczają ogromny szmal na opracowywanie i wdrażanie nowych systemów zabezpieczeń. Ten nakłady finansowe, przekraczające niekiedy budżety mniejszych krajów, znikają w bezdennej otchłani totalnej beznadzei, gdyż jak długowymyślane będą "superbezpieczne" metody ochrony danych, tak długo znajdować się będą ludzie, którzy dadzą sobie radę z ich złamaniem.

Co tu długo gadać. Hacker broni, hacker radzi, hacker nigdy Cię nie zdradzi. Zupełnie niedawno temu powstała także teoria, że w obecnych czasach nie istnieje już możliwość wymyślenia takiego kodowanego klucza zabezpieczającego dane, który nie byłby do złamania zupełnie dostępnymi metodami wspartymi tylko i wyłącznie mocą obliczeniową popularnych komputerów. Zajmująca się tym tematem organizacja pod nazwą RSA Laboratories wpadła na pomysł przeprowadzenia dowodu na słuszność powyższej teorii.

Jako królik doświadczalny wzięty został rząd USA i stosowany przez niego przestarzały już 56-bitowy system DES Fachowcy z firmy RSA doszli do wniosku że zespół wielu połączonych ze sobą komputerów o dużej mocy obliczeniowej byłby w stanie złamać 56-bitowy klucz zabezpieczający w kilka godzin. W dodatku zespół ten posługiwałby się całokowicie najprymitywniejszym algorytmem rozkodowującym. Algorytm ten działa poprzez sprawdzanie kolejno generowanych kluczy. Jeśli dany klucz spowoduje odkodowanie danych, to zadanie jest ukończone. Jeśli nie, to sprawdzany jest następny, i tak do końca. Czas potrzebny na złamanie zabezpieczenia jest zależny od mocy obliczeniowej zastosowanego procesora(ów) i ich ilości będących w działaniu.

      W dobie rozwoju Internetu RSA Laboratories postanowiła stworzyć taką grupę ochotników, którzy będąc połączeni w jeden zespół (za pomocą łącz internetowych) potrafiliby przeszukać cały obszar 56-bitowego zabezpieczenia DES oraz RC5 i odszyfrować zakodowane dane. Aby nie naruszać żadnych praw postanowiono zakodować własne hasło. I tak właśnie powstał: RSA Data Security Secret-Key Challenge.

No cóż, ale o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi???

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o PIENIĄDZE.

Czy aby tylko o to???

Nie do końca. Co prawda 1000 zielonych banknotów to jest to jakiś tam kop mobilizujący do stanięcia w szranki. Jednak, jak wszystkim wiadomo, zapaleni komputerowcy to przede wszystkim gostkowie wymykający się poza wszystkie ramy, w jakie ich wtłoczono (społeczne, polityczne, gospodarcze, prawne itp.) i dlatego wzięcie udziału w takim przedsięwzięciu daje szanse udowodnienia całemu światu (a przede wszystkim USA) jak dalece się mylą.

Jedno jest pewne. W jedności tkwi siła. Dlatego też ludziska połączyły się w różne, mniejsze lub większe grupy (tudzież stowarzyszenia) i zabrały się do roboty w wyścigu po sławę.

      W całej tej zabawie nie jest rzeczą najważniejszą, kto odnajdzie właściwy klucz, ale kto będzie miał wyższą pozycję w rankingach i ostatecznie zajmie pierwsze z trzech miejsc. Liczenie statystyk jest bardzo proste i odbywa się w dwoch grupach - dla drużyn i osób indywidualnych. O pozycji na liscie rankingowej decyduje liczba wygenerowanych do tej pory bloków. Każdy z tych bloków to ogromna liczba ponad 268 mln pojedyńczych kluczy.

Tu trzeba postawić sobie pytanie: ILE TO WSZYSTKO JESZCZE POTRWA???

No cóż, to dosyć trudne pytanie. 56-bitowy klucz szukany był przez 10 miesięcy. 64-bitowa wersja jest większa ponad 256-krotnie. Czy zatem będzie to trwało bez mała kilkadziesiąt lat??? Ano niekoniecznie. Liczba bloków do przeliczenia jest przeogromna, ale jak już napisałem w jedności siła. Szacuje się że potrwa to jakiś rok, może dwa lata. Choć pojawiły się i bardzo, bardzo optymistyczne scenariusze. A wyścig wciąż trwa.

Na koniec przytoczę krótką listę najlepszych grup komputerowców i ich miejsca w rankingu (stan z początku marca tego roku):

  1. Team EvalgeLista (użytkownicy MAC) 84048413 bloków
  2. Japan FreeBSD UG - 38525796 bloków
  3. Japan Linux Users Group - 34633670
  4. Team Warped - 31550607 (OS/2 users)
  5. Slashdot.org - 30213816 bloków
  6. LinuxNET RC5 - 20913058 bloków
  7. Amiga RC5 Team Effort - 20736817 (klan Amigowców)
  8. Team Win32 - 18264434 (winfanatycy)
  9. Czech RC5 Team - 14934483 bloków
  10. QUALCOMM Inc. - 12261963 bloków
I to by było na tyle w tym temacie. Oczywiście w miarę upływu czasu będę Was informował o przebiegu wyścigu.

Gepard/Dial