Jakie fonty?


      Ponieważ z założenia magazyn ten jest przeznaczony dla tych "mniej" doświadczonych przez życie scenowców, chciałbym poruszyć temat fontów. Coż takiego oznacza słowo font? Otóż fontem nazywamy zbiór danych, określających krój czcionki używanych literek. Jak wszyscy doskonale wiemy, w pamięci ROM naszego ukochanego komputerka znajdują się aż dwa fonty. Obydwa, zawierają dane wzorów czcionki znaków dla trybu graficznego OS 0. Początek pierwszego z nich znajduje się pod adresem $E000, natomiast, początek drugiego znajduje się pod adresem $CC00. Pierwszy font nazywany jest standardowym zestawem znaków Atari i zawiera jak już wspominałem liczbowe definicje wszelkich znaków. Drugi z fontów zwany zestawem międzynarodowym zamiast 27 znaków semigraficznych zawiera definicje liter najczęściej używanych w różnych językach zachodnich. Jeszcze tylko wypadało by wspomnieć, że o tym z którego zestawu znaków będą pobierane dane, decyduje zawartość rejestru umieszczonego w pamięci RAM pod adresem $2F4. W rejestrze tym powinien znajdować się starszy bajt adresu aktualnie używanego fontu.

      Jednak obserwując różnego rodzaju "produkcje" lub chociażby teksty kreowane dla potrzeb magazynów dyskowych można zorientować się, że oprócz tych dwóch wymienionych przezemnie fontów istnieje ich cała masa. Mało tego, każdy może zostać twórcą swojego własnego wspaniałego i niepowtarzalnego fontu! Musimy mieć świadomość, że stworzenie takiego zbioru definicji znaków wcale nie jest skomplikowane, a dla leniuchów (a któż nim nie jest) została stworzona niezliczona ilość programów służących do tworzenia własnych fontów.

      Ponieważ programów tego typu jest naprawdę cała masa, chciałbym skupić się tylko na jednym. Oczywiście można korzystać tylko z tego jednego, ale także można skorzystać z całej masy innych krążących na dyskach po naszej scenie. Ja jednak postaram się tutaj omówić program o nazwie Font Designer, którego autorem jest Janusz Bohdan Wiśniewski.

      Font Designer, być może nie jest efektowny w swojej oprawie graficznej, jednak w sposób bardzo szybki i wygodny umożliwia nam kreowanie oraz poprawianie zestawów znaków. Program ten pozwala nam na zapis na dyskietce wykreowanego przez nas fontu w 1 kB pliku binarnym akceptowanym przez znakomitą większość programów operujących na fontach.

      Po wczytaniu i uruchomieniu Font Designer'a, naszym oczom ukazuje się ekran FD, na którym możemy wyodrębnić, tak jakby trzy obszary. Centralną część ekranu zajmuje kwadratowe pole definicji znaku, na którym powiększony znak przedstawiono za pomocą układu dużych kropek. U dołu ekranu znajduje się obszar definicji fontu, w którym widnieją wszystkie znaki redagowanego fontu. Pomiędzy tymi dwoma obszarami znajduje się wiersz dialogowy, w którym odczytuje się komunikaty oraz odpowiada na pytania programu. Obszar ten, normalnie niewidoczny, uaktywnia się co jakiś czas, w zależności od potrzeb.

Spis klawiszy funkcyjnych
Klawisz
Funkcja
+
ruch kursora w lewo
*
ruch kursora w prawo
-
ruch kursora w górę
=
ruch kursora w dół
/
odbicie lustrzane
.
obrót w lewo
ATARI LOGO
negatyw
CONTROL +
przesunięcie w lewo
CONTROL *
przesunięcie w prawo
CONTROL -
przesunięcie w górę
CONTROL =
przesunięcie w dół
CLEAR
wymazanie znaku (z zapamiętaniem)
INSERT
wstawienie zapamiętanego znaku
DELETE
zapamiętanie bierzącego znaku
CONTROL L
wczytanie fontu
CONTROL M
dołączenie fontu
CONTROL S
zapisanie fontu
ESC
opuszczenie programu
      A jak przebiega proces redagowania znaku? Otóż pole definicji znaku jest niczym innym, jak powiększonym modelem punktowej matrycy o rozmiarze 8*8 pikseli. Mrugający kursor wyróżnia jeden z nich. Posługując się klawiszami -, =, +, *, możemy przesuwać kursor w obrębie pola znaku. Klawiszem spacji możemy "zapalać" i "gasić" punkty składające się na obraz obrabianego znaku. Obrabiany znak zmienia także swój kształt na dole ekranu, gdzie wyświetlany jest cały font, co daje nam możliwość obejrzenia redagowanego znaku w naturalnej wielkości.

      Oprócz zapalania i gaszenia punktów w matrycy znaku progam oddaje nam do dyspozycji kilka operacji specjalnych. A jakich? Możemy dokonać obrotu znaku o dziewięćdziesiąt stopni w lewo. Nie trzeba już tu chyba nikomu wyjaśniać, że aby uzyskać efekt obrotu w prawo należy wykonać trzykrotnie obrót w lewo. Klawiszem wywołującym tę funkcję jest "." (kropka).

      Możemy także wywołać odbicie lustrzane w poziomie (względem pionowej płaszczyzny lustra). Powoduje ono zamianę miejscami lewej i prawej strony znaku. Odbicie w pionie można uzyskać poprzez połączenie efektu "lustra" z obrotem. Odbicie lustrzane wywołuje się klawiszem "/".

      Znaki w negatywie uzyskujemy naciskając klawisz ATARI LOGO (klawisz z symbolem czarnobiałego prostokącika). Po powtórnym naciśnięciu tegoż klawisza następuje ponowne odwrócenie znaku.

      Używając klaiwszy kursora wraz z klawiszem CONTROL można przemieszczać znak w obrębie jego pola. Cała definicja znaku "przewija się", co oznacza, że wychodzące poza pole punkty pojawiają się z jego drugiej strony.

      Używając klawisza CLEAR spowodujemy skasowanie całej definicji znaku. Jednak jego dotychczasowy kształt zostanie zapamiętany w buforze. Możliwe jest także zapamiętanie znaku w buforze bez jego kasowania. W takiej sytuacji należy posłużyć się klawiszem DELETE. Definicja znaku zapamiętana w buforze, przebywa w nim aż do następnego użycia klawiaszy CLEAR lub DELETE. Użycie klawisza INSERT umożliwia nam wstawienie znaku z bufora w miejsce aktualnego. Oczywiście zawartość bufora pozostaje bez zmian. Pomimo tego, że autor do opisu klawiszy użył napisów znajdujących się w ich górnej części, naciska się je bez wciskania klawiszy SHIFT czy CONTROL.

      Możemy także wykonywać operacje na foncie. Przyciskając klawisz SHIFT przenosimy się do pola fontu. Podczas gdy cały czas trzymamy wciśnięty klawisz SHIFT, to klawisze +, *, =, -, przesuwają kursor pomiędzy znakami fontu, umożliwiając wybór literki, którą będziemy redagować. Klawisze edycyjne działają w tym trybie podobnie, jak w oknie powiększonego znaku, jednak oprócz swej zwykłej akcji powodują przesunięcie kursora do następnej literki, co umożliwia wykonywanie pewnych działań na grupach sąsiadujących literek.

      Oczywiście posługując się programem FD możemy korzystać ze wsparcia swojej własnej stacji dysków. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli nie podamy o jaką stację nam chodzi program będzie odwoływał się do tej stacji, z której został uruchomiony. W przypadku nie podania rozszerzenia nazwy nagrywanego lub odczytywanego fontu zostanie dopisane standardowe "*.FNT".

      Odczyt fontu wywoływany jest przy pomocy kombinacji klawiszy CONTROL i L. W przypadku gdy aktualnie obrabiany font był zmieniany i nie został wcześniej zapisany, grozi to jego utratą i aby nas przed tym uchronić FD pyta: "Discard changes?" (zrezygnować ze zmian?). Odpowiedź "Y" spowoduje zamazanie dotychczas redagowanego fontu i odczytanie na jego miejsce nowego wybranego ze zbiorów znajdujących się na dysku. Użycie odpowiedzi "N" pozwala nam wycofać się z całej operacji.

      Dosyć ciekawym (i wygodnym) efektem jest zastosowanie operacji nazywanej "Merge" (mieszanie), wywoływanej kombinacją klawiszy CONTROL i M. Opcja ta działa podobnie jak Load, z tą jednak różnicą, że znaki odczytywanego fontu są wprowadzane tylko w "puste" miejsca w starym foncie. Oczywiście owe puste miejsca uzyskuje się "oczyszczając" je przy użyciu klawisza CLEAR.

      Operację zapisu uzyskuje się naciskając kombinację klawiszy CONTROL i S. Umożliwia ona zapisanie na dysku wykreowanego fontu w postaci pliku binarnego. Trzeba jednak pamiętać, że plik ten NIE zawiera nagłówka "dosowego" zawierającego adres ładowania pliku!

      Fonty, są bardzo ciekawymi zbiorami danych i naprawdę otwierają przed wszystkimi zajmującymi się programowaniem komputerów ATARI bardzo wiele wspaniałych możliwości. Tym razem opisałem program służący do tworzenia najprostrzych fontów i niech nikomu się nie wydaje, że są to tylko zwykłe literki. Wystarczy obejrzeć jakie cudeńka tworzą koledzy wykorzystujący te znaczki chociażby w dziełach z cyklu "ASCIART". Jednak te "zwykłe" literki nie wystarczają do tworzenia bardziej "wkwintnych" konstrukcji. Wierząc, że nie jest to ostatnie wydanie SERIOUS'a już zastanawiam się nad opisem innego programu służącego do tworzenia również fontów, ale dla innego trybu tekstowego naszego komputerka.

Zbycho Jabol/Dial