To warto wiedzieć!


      W tym articlu mam zamiar opisać sposób konwersji animacji i grafiki z Amigi na Atari, oraz nieco przybliżyć Wam "oklepany" temat czyli "TWARDZIEL" do Atarki!

Na początek zajmijmy się animacją...

      A więc mamy już animkę na amidze np. w formacie anim, fli lub flc i chcemy ją konwertnąć na małą, to do tego będą potrzebne dwa programy, są to:

  • ImageFx
  • MainActor
      Na początku przydało by się rozbić animkę na poszczególne klatki, do tego celu najlepiej użyć Main Actor'a lub coś pochodnego.

      Po wrzuceniu Main Actor'a, wybieramy opcje load oraz najzwyczajniej w świecie wczytujemy animkę (jeżeli mamy więcej ramu, można włączyć opcję Cach, wtedy animka zostanie cała wrzucona do ramu, o ile of coz się zmieści). Następnie wybieramy Save module, czyli w czym ma zgrać nam animkę. Save module ustawione na Anim będzie oznaczało, że będziemy chcieli zgrać animkę jako animację np. w innym formacie, jeżeli natomiast Save module będzie ustawione na picture, of coz będzie to oznaczało że animkę chcemy zgrać jako poszczególne obrazki. Można sobie zaznaczyć, którą konkretnie chcemy klatkę lub też od razu zaznaczyć wszystkie. W jednym i drugim przypadku program będzie się pytał o ścieżkę dostępu, gdzie ma to zgrać i of coz pod jaką nazwą, resztę zrobi sam program. Jeżel już mamy animkę w obrazkach, to należy teraz odpalić program, wchodzący w skład pakietu ImageFx, czyli AutoFx. Program ten służy do obróbki grafiki, krótko mówiąc można w nim zrobić prawie wszystko. Sam program służy do obróbki większej ilości grafiki, trzeba mu tylko podać skąd ma wziąść grafike, co ma z nią zrobić i gdzie ma ją zapisać.

Nie zapomnij tylko odpalić Rexxmast'a przed odpaleniem AutoFx'a!

      Po odpaleniu AutoFx'a widać trzy okna. W jednym (pierwsze od lewej) wybiera się grafiki do konwersji, po środku znajdują się (od góry) opcje:

  • Addfile - wrzucenie zaznaczonych wcześniej grafik do bufor'a
  • Remove file - wyrzucenie file'a z bufora
  • Remove all file - to samo co wyżej tylko że dotyczy wszystkich plików
Niżej znajduje się to samo tylko, że dotyczy komend, czyli co ma robić z grafiką. Przykładowo mamy klatki animacji w rozdzielczościach 640x512 w 256 kolorach w foramcie IFF, a dla małej będzie potrzebny format gif 80x96 w 256 kolorach. Wtedy należy wybrać opcję add command i wybrać komendę scale absolute, jeżeli grafika ma więcej niż 256 kolorów, to należy wybrać jeszcze opcję render foreign. Ta opcja zredukuje ilość kolorów do tylu ile nam potzeba czyli np. 256, no i na koniec trzeba jeszcze wybrać opcję Save render as, oraz na samym dole Begin. Program zacznie wykonywać to co należy, z tym że na początku zapyta się jeszcze o parametry przekonwertowanych grafik, np. rozdzielczość, ilość kolorów, format w jakim ma to zapisać i rozszeżenie jakie ma dodać na końcu pliku.

      No i to by było na tyle. Należy jeszcze zaznaczyć, że AutoFx potrzebuje przynajmniej 4Mb Fastu, jeżeli tyle nie posiadasz pozostaje Ci założenie pamięci wirtualnej na hdd w ImageFx i każdą jedną klatkę obrabiać ręcznie.

      Warto jeszcze dodać, że jeżeli będziesz reskalował obrazek na rozdzielczość 80x96 (tryb GTIA w 256 kolorach) to obrazek będzie lekko rozciągnięty w pionie, i dlatego lepiej reskalować na rozdzielczość 80x64, wtedy grafika będzie wyglądała jak w oryginale (of coz chodzi mi o skalę, bo co do jakości to wiadomo jaką ma rozdzielczość GTIA).

      Jeżeli nie masz obu programów tzn. ImageFx'a i MainActora to możesz podrzucić dyski po oba programy. Adres znajdziesz na końcu artykułu.

Teraz zajmę się drugim tematem... HDD

      No właśnie... Już było kilka opisów tego niewątpliwie wspaniałego urządzenia, ale chyba nigdzie nie było jego opisu w praktyce.

      Na pierwszy ogień pójdzie DOS! Obecnie są dla mnie znane dwa DOS'y, które potrafią obsłużyć hdeka, a mianowicie MyDOS oraz SpartaDOS (nie wiem nic na temat BW-DOS'a).

      Jeżeli chodzi o mój wybór to wybrałem MyDOS'a (bo Sparty nie mam). Sam MyDOS jest dobry, jedynie dużo traci przez słabego TOMS Navigatora. Zarówno w MyDOS'ie jak i w Sparcie można utworzyć maksymalną partycję do 16Mb, co przy twardzielu np. 120Mb daje ok. 10 partycji... (ta niedogodność jest spowodowana tym, że DOS posiada dwubajtowy numer sektora czyli maksymalnie $FFFF sektorów w podwójnej gęstości). Niestety w MyDOS'ie nadal jest ograniczenie do 64 plików w jednym katalogu co dosyć znacznie denerwuje (to nie dyskietka, że nagrasz kilka plików i masz koniec miejsca), z kolei w Sparcie też jest to ograniczenie, ale już bardziej rozsądne bo nie do 64 plików tylko do ok. 1200, taka ilość powinna już wystarczyć! Oki, nie będę już klepał na temat DOS'u bo odchodzę od tematu.

      No i wszystko jest pięknie mamy hdd, interfejs, DOS'a no i wydawać by się mogło, że jest wszystko w jak najlepszym porządku, ale... Nie ma róży bez kolców... Jeżeli coś się nam posyfi na hdd (np. katalog czy coś w tych klimatach) to jest już trochę gorzej. Jeżeli korzystasz z MyDOS'a to istnieje taki programik jak VTOC FIXER, który lekkie draśnięcia naprawi (opis programu oraz sam program znajduje się w tym numerze magazynu - redakcja). Jeżeli chodzi o rekonstrukcję katalogu czy coś w tym stylu to jesteśmy w kropce... Jak sprawa ma się przy Sparcie to nie mam pojęcia bo jej nie mam.

No dobra, ale co dalej...

      Prędkość wczytywania z hdd powiedziałbym jest dosyć kosmiczna (zbliżona do ramdysku), co do zapisu jest dużo gorzej, ale i tak szybciej niż moja A1050 + TOP TURBO DRIVE. Konkretniejsze osiągi można zmierzyć za pomocą SysInfo (maleńki test programu SysInfo przeprowadził Jabol, a opis znajduje się w tym numerze - redakcja).

Jeżeli chodzi o mojego hdka (Conner 120Mb) to sprawa wygląda następująco:

  • odczyt sektorów po koleji - 68 kb/s
  • odczyt cały czas tego samego sektora - 43 Kb/s
  • czytanie od tyłu - 30 Kb/s
  • czytanie losowego sektora - 8 Kb/s
przy czym porównanie zwykłego flopa wynosi 1.37 Kb/s. Wypadałoby zaznaczyć, że wszystkie te wyniki zostały wykonane przy wyłączonym ekranie.

      Następną sprawą jaką należałoby poruszyć jest oprogramowanie. Część użytków działa w porządku np. Mega Player, Projektor... Chodzi głównie o to aby programy rozpoznawały i wchodziły do katalogów, a tak aby była możliwość zmiany drive'ów i to najlepiej od 1 do 9!

      Duża część programów niestety tego nie posiada, co jest bardzo upierdliwe dlatego też mam prośbę do osób robiących jakieś użytki, aby wzieły to pod uwagę przy robieniu jakiegoś programu lub jakiejś nowszej wersji (hi Profi).

Przykład: Aby posłuchać sobie jakiegoś MOD'a muszę najpierw go przegrać do katalogu głównego na partycję D1:, a przecież przed każdym odpaleniem modułu nie będę go kopiował w inne miejsce twardziela tylko z tego powodu, że np. Inertia nie potrafi go wczytać z np. D3:MODY:*.* (można jeszcze wspomnieć o tym, że jak jest więcej modów w katalogu to Inertia ich nie pokaże).

      Co do zin'ów to wg. mnie najlepszym rozwiązaniem tego problemu byłoby na samym paczątku wczytanie z dysku jakiegoś pliku tekstowego ze ścieżkami dostępu do każdej strony dysku o ile zine jest kilku stronicowy lub w przypadku jednostronnego wystarczyło by normalnie wczytywać article z tym że nie ze ścieżką dostępu np. D1:BLABLA, tylko z D:BLABLA... Nie podanie numeru drive'a powoduje to, że w momencie odczytania pliku MyDOS będzie go wczytywał z tego miejsca na dysku i z tego numeru drive'a, z którego został wczytany program. Jest do dużym ułatwieniem, szkoda tylko, że mało osób z tego korzysta... Denerwującą też sprawą są dema oraz inne produkcje całodyskowe!

Uwaga: Jeżeli ktoś chce mieć Sillent but violent czy Incredible story w postaci pliku wystarczy że przekopiuje drugi plik pod DOS'em Stefcia Dorndorf'a z tego dysku (komendą COP -1,M:=), a póżniej z ramdysku na dysk... no i już taką produkcję można sobie odpalić z HDD.

      Warto też zaznaczyć, że przy pracy z HDD możemy się pożegnać z QMEG'iem... System jest bardzo przydatny, ale jakby nie było ma sporo błędów! Początkowo myślałem,że się nie przestawię w tryb pracy bez QMEG'a, jednak w praktyce okazało się inaczej...

      Jeżeli chodzi o zdobycie interfejsu to prawdopodobnie można go nabyć u Kokoszkiewicza. Jeżeli zaś chodzi o sam napęd HDD to można go kupić tanio na giełdzie w Wraszawie lub jakiejś innej, albo z ogłoszeń... Taki HDD CONNER 120Mb można kupić za 100-120zł.

      No, przyszła pora na ostatnie standardowe pytanie... czy warto? Myślę, że naprawdę warto!!! Jakby nie było, potrzebujesz jakiegoś programiku to nie przerzucasz 100 dysków, żeby coś odnaleść, tylko wchodzisz do jednego katalogu i masz! Nie wspomnę już o prędkości wczytywania (porównywanie do zwykłego flop'a mija się z celem). Cena jaką podał (nie wiem skąd) Zbycho Jabol w Crazy Zine #1 za hdeka jest lekką przesadą. Ja całość kupiłem za 170 zł i nie żałuję że tyle wydałem! Dzisiaj nie wyobrażam sobie życia bez twardziela...

Kuchara/Exl